Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 30 września 2014

Zaręczyny

Zdecydowanie bez zaręczyn ślubu być nie może... Albo może może? :) Sama jestem takim przypadkiem gdzie oświadczyn jako takich nie było. Pierścionka zaręczynowego do dziś nie mam :) Mój Małżonek pewnego dnia rzucił się na mnie i zapytał czy zostanę jego żoną. Myślałam, że to żarty, wygłupy ale mój ślubny potraktował to bardzo poważnie a skoro się już zgodziłam to po co ma klękać?? No po co....

Mimo wszystko jestem bardzo za wytwornymi, szalonymi, niebanalnymi oświadczynami, których niestety nie miałam. Pomysłów jest całe mnóstwo od klasycznych do piorunujących. Jestem zdania, że oświadczyny powinny wynikać z miłości, uczucia i właśnie to ukazywać nie natomiast bogactwo, zamożność czy rozrzutność. Jest tak wiele fajnych pomysłów gdzie zawartość portfela jest na drugim miejscu a liczy się przede wszystkim pomysłowość.

Oto moje propozycję:






Pomysłów jest wiele. Wszystko zalezy od kreatywności narzeczonego na co zwykle nie mamy wpływu bo przecież mamy być mile zaskoczone. Należy jednak pamiętać drogie (jeszcze) Panny, że niezależnie od tego jak będzie wyglądać pierścionek zaręczynowy to tylko symbol. Ważne są właśnie zaręczyny :)

KTO OPISZE NAM SWOJE ZARĘCZYNY?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz